Historia kredytów we frankach szwajcarskich w Polsce część II

W poprzedniej, pierwszej części naszego cyklu artykułów poświęconego historii kredytów we frankach szwajcarskich w Polsce poruszyliśmy dość wrażliwy temat związany z okolicznościami zaciągania kredytów frankowych w Polsce. Wrażliwy ponieważ w dalszym ciągu dochodzą nas głosy o tym że frankowicze wiedzieli i znali dokładnie istotę kredytów frankowych i decydowali się na nie z pełną świadomością. Sami kredytobiorcy mają odmienne zdanie i twierdzą, że zaciągnięcie zobowiązania kredytowego powiązanego z walutą franka szwajcarskiego było jedynym rozwiązaniem w ówczesnym czasie aby spełnić marzenia o własnym lokum. 

[Zapoznaj się z artykułem tutaj: Historia kredytów frankowych cz. I ]

Kontynuując zagadnienie historii kredytów frankowych nie sposób pominąć istotnego faktu w jaki sposób były udzielane owe kredyty. Przypomnijmy, że pomimo chęci jak i wniosku kredytowego klienta na zaciągnięcie zobowiązania w PLN bank nie tylko proponował inny produkt, nie zgodny z oczekiwaniami klientów ale również sprzedawał go w dwóch różnych odsłonach.

Kredyty frankowe czyli jakie?

Kredyt hipoteczny to zobowiązanie na długie lata objęte ryzykiem walutowym. W latach 2003-2008 udzielano kredytów tak zwanych denominowanych i indeksowanych. Na pozór nie widać w tych produktach większych różnic gdyż był on wypłacany i spłacany w PLN. Realnie, kurs był tylko powiązany z walutą franka szwajcarskiego gdzie bank przeliczał ratę kredytu po ustalonym przez siebie kursie. Kurs ten nie musiał być taki sam jak kurs NBP a w wielu przypadkach  nie został ustanowiony sposób jego ustalania. Te właśnie zapisy a raczej ich brak dokładnego zapisania dają podstawę frankowiczom o uznanie ich jako klauzule abuzywne.

Przyjrzyjmy się na czym polegały różnice pomiędzy kredytem denominowanym a indeksowanym.

Kredyt denominowany – Kredyt denominowany w CHF jest wyrażony w walucie obcej jednak wypłacany w złotówkach. Bank w momencie uruchomienia kredytu przelicza go po kursie kupna. Kredytobiorca zaś dokonuje spłat rat wg. harmonogramu spłaty który jest również wyrażony w walucie obcej lub po kursie sprzedaży ustalonym na dany dzień przez bank. W przypadku kredytu denominowanego miały miejsce sytuacje gdzie wypłacona kwota w złotych była niższa od wartości o którą wnioskował klient. Mogła też nastąpić sytuacja odwrotna która była bardziej korzystna dla kredytobiorcy.

Schemat działania kredytu denominowanego:

Co to oznaczało dla kredytobiorcy? Dlaczego tak skonstruowany produkt finansowy uznawany jest dziś jako jednostronny, który nie jest sprawiedliwy i godzi w konsumenta czyli kredytobiorcę? 

Powyższy przykład doskonale obrazuje sytuację w której banki grały kursem franka. Polegało to na zaniżaniu kursu średniego NBP przy wypłacie kredytu oraz jego zawyżaniu przy dokonywaniu spłaty. Gdybyśmy hipotetycznie zaciągnęli kredyt w danym dniu i jeszcze w tym samym dniu dokonali jego spłaty gdzie przy wartości kredytu 200 tyś CHF narażeni zostalibyśmy na stratę w wysokości  29 600 zł. i to w kilka godzin. Ten schemat jest powielany przez banki do dnia dzisiejszego i ma swoje odzwierciedlenie w miesięcznych ratach kredytów. Kurs sprzedaży franka szwajcarskiego w danym banku jest nieprzewidywalny i tylko od zarządu banku zależy jego kurs.

Kredyt indeksowany – Kredyt indeksowany w CHF jest wyrażony w walucie polskiej. Podobnie jak w przypadku kredytu denominowanego jest wypłacany w złotych, harmonogram spłaty kredytu jest wyrażony w CHF jednak spłata również jest dokonywana w polskich złotych po bieżącym kursie wymiany walut w banku. Saldo zadłużenia zarówno w kredycie indeksowanym jak i denominowanym jest wyrażone w walucie franka szwajcarskiego i stanowi podstawę do wyliczenia wysokości kolejnych rat. 

Schemat działania kredytu indeksowanego:

Schemat działania kredytu indeksowanego pomimo, że jest rozwiązaniem bardziej korzystnym dla kredytobiorców z uwagi na fakt iż klient banku mógł otrzymać wartość kredytu o którą wnioskował ponieważ była ona wyrażona w PLN i nie była podatna na zmieniający się kurs franka w momencie wypłaty. 

W toku wielu przeprowadzonych analiz umów kredytowych na przestrzeni ostatnich 5 lat obserwujemy, że rodzaje kredytów przedstawionych powyżej ma dość spore znaczenie jeżeli chodzi o samą wartość korzyści o jakie może ubiegać się kredytobiorca przed sądem. Z satysfakcją obserwujemy fakt, że obecna linia orzecznictwa sądów polskich zarówno w przypadku kredytów denominowanych jak i indeksowanych jest ustabilizowana i rodzaj zaciągniętego zobowiązania nie wpływa istotnie na wyrok końcowy sądu. Warto jednak przed przystąpieniem do sprawy dokonać analizy samej umowy jak i zaczerpnąć wiedzy doświadczonych specjalistów w tym zakresie.

Historia kredytów we frankach szwajcarskich w Polsce część I

Początki kredytów frankowych sięgają roku 2003 lecz swoją największą popularność osiągnęły w latach 2005-2008. W tym okresie wartość udzielonych kredytów szybko rosła aby na koniec roku 2008 osiągnąć wartość 56 mld zł – 10 razy więcej niż w roku 2004. Należy podkreślić, że na początku roku 2008 kurs CHF kształtował się na poziomie około 2 zł, co sprawiało że kredyt waloryzowany do waluty franka szwajcarskiego był bardzo atrakcyjnym produktem dla kredytobiorców.

Aktualnie usłyszeć można głosy, które wskazują że:

  • “frankowicze niesłusznie czują się poszkodowani pomimo wieloletniej spłaty kredytu po niższej wartości” 
  • “niesłusznie domagają się pomocy”

Ale czy napewno? Jaka jest historia kredytów frankowych oraz w jaki sposób były udzielane? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć i wyjaśnić w poniższym artykule.

Czy rzeczywiście frankowicze mogą czuć się poszkodowani?

Na zaciągnięcie zobowiązania w postaci kredytu waloryzowanego do waluty franka szwajcarskiego według oficjalnych danych zdecydowało się 899 tysięcy Polaków którzy zaciągnęli 529 tysiące kredytów na łączną kwotę ponad 167 miliardów złotych. Jest to 5,95% całej populacji kredytobiorców w Polsce. Grupa ta stanowi jednak znaczącą bo 30 procentową grupę w całym portfelu zaciągniętych kredytów hipotecznych. Blisko połowa z tej grupy to ludzie zamieszkujący największe polskie aglomeracje miejskie.

W latach w których zostały zaciągnięte kredyty frankowe były one często jedyną możliwością na zakup upragnionej nieruchomości. Banki wykazywały duży opór przed sprzedażą produktów w rodzimej walucie wskazując często na zbyt niską zdolność kredytową klienta. Ryzyko kursowe prezentowane klientom w ujęciu historycznym było w tamtym czasie na stabilnym i równym poziomie. Znane są sytuacje, że klienci otrzymywali przyrzeczenie udzielenia kredytu złotowego oraz dokonywali wpłat zaliczki na mieszkanie u developera po czym bank wycofywał się z ustaleń udzielenia kredytu w PLN wskazując na korzystniejsze warunki przy zaciągnięciu zobowiązania w CHF. Taka sytuacja była dość krzywdząca ponieważ stawiała kredytobiorcę w sytuacji bez wyjścia. Zaciągnięcie zobowiązania w CHF było jedyną możliwością sfinansowania zakupu zaliczkowanego już mieszkania. 

Inną sytuacją jest fakt, że banki stosując skomplikowane klauzule waloryzacyjne nie informowały w odpowiedni sposób swoich przyszłych klientów o zależnościach wynikających z indeksacji. Nie stosowały oficjalnego kursu NBP w przeliczeniu waluty a w zamian regulowały kurs według nie dokładnie sprecyzowanych schematów stosując spread pomiędzy zakupem a sprzedażą waluty. Banki po prostu “grały kursem franka”. 

Obserwacja tego mechanizmu prowadzi do jednoznacznego wniosku, że w interesie banku było zaniżanie kursów kupna aby wypłacić jak najmniej lub ustalić zadłużenie na jak najwyższym poziomie oraz zawyżanie kursów sprzedaży aby nakazać jak najwyższą spłatę. Kursy były ustalane nawet kilkukrotnie w ciągu dnia przez Zarząd banku bez ustalonych zasad zapisanych w umowie. Taki system działał niezależnie od zmiany kursu franka w konsekwencji doprowadzając do zawyżania poszczególnych rat kredytowych co obrazuje poniższy wykres:

Tabela przedstawia stosowane kursy franka w odniesieniu do średniego kursu NBP.

Kredytobiorcy często nie byli świadomi w jaki sposób stosowane są klauzule przeliczeniowe i zapewne ciężko byłoby im się w nich zorientować gdyby nie fakt że w roku 2015 mieliśmy do czynienia z tzw. krachem frankowym który automatycznie spowodował znaczny wzrost kwot spłacanych kredytów. W owym czasie frankowicze zaczęli zastanawiać się i przeliczać swoje raty kredytowe po kursie NBP. Kursy te zawyżały spłaty od kilku do kilkudziesięciu złotych. Jasnym stało się, że coś jest nie w porządku. Po analizach parametrów indeksacyjnych w umowie okazało się, że nie gwarantują one spłaty na stałym i założonym poziomie.

Powyższe fakty przedstawiają sytuację polskich frankowiczów. Zachowania banków w stosunku do decyzji o udzieleniu kredytów w ówczesnym czasie oraz rażąco nieprawidłowe z punktu widzenia prawa zapisy umowy sprawiają, że polscy kredytobiorcy związani z walutą franka szwajcarskiego mogą czuć się pokrzywdzeni i mają prawo dochodzenia swoich roszczeń poprzez próbę unieważnienia własnych umów kredytowych lub ich odfrankowienia (usunięcia klauzul niedozwolonych z zapisów umowy) i przewalutowanie na walutę polską z zachowaniem stawki LIBOR w sądzie. 

Klienci nie mogli mieć pełnej wiedzy o działaniu tego systemu, kredyt CHF często był jedyną szansą na zakup mieszkania, a stabilny dotychczas kurs franka szwajcarskiego pozwalał twierdzić jakoby produkt ten jest bezpieczny. Obecnie frankowicze spłacają średnio dwukrotność zaciągniętego zobowiązania, a kurs franka szwajcarskiego stale rośnie co wpływa negatywnie na wysokość comiesięcznych rat.

W toku ponad 5-letnich doświadczeń z tematyką kredytów waloryzowanych do waluty franka szwajcarskiego z satysfakcją obserwujemy, że obecna linia orzecznictwa sądów polskich oraz praca doświadczonych kancelarii prawnych zajmujących się tego rodzaju sprawami pozwalają na pewną dozę entuzjazmu w stosunku do rozwiązania problemów frankowiczów. Aktualnie wydawanych jest coraz więcej orzeczeń wskazujących rację frankowiczów oraz regulujących sprawę kredytu z bankiem do działań zgodnych z przepisami prawa. 

Korzystna linia orzecznictwa sądów którą możemy aktualnie zaobserwować oczywiście nie stanowi naszej gwarancji o wygraniu sprawy. Ważnym zatem jest wybór odpowiednich specjalistów w tym zakresie którzy mają odpowiednie doświadczenie oraz ugruntowaną wiedzę. Sprawy frankowe nie należą do spraw łatwych a różnorodność zapisów opisywanych powyżej nie jest identyczna.